środa, 18 maja 2022

Powroty nie zawsze są porażką czyli śluby i rozwody.

Smętnie mawia się, że kto wraca na stare śmiecie to wraca do starego życia, a stare złe schematy się powielą. I faktycznie w wielu przypadkach tak to wygląda, kiedy człowiek wraca zrezygnowany z podkulonym ogonem niczym syn marnotrawny, by ponownie dać się zakleszczyć w nieszczęściach, przez które notabene wcześniej postanowił odejść. Ale nie o wyborach człowieka piszę Wam tę czytankę, lecz o woli Boga, który gdy coś naprawia, to konsekwentnie.
Stary i oślizgły budynek można było remontować, ale grzyb i tak by powracał. Należało zburzyć to mieszkanie, zaorać ziemię i postawić wszystko od nowa, od nowych fundamentów począwszy z nowym kamieniem węgielnym.

/link – czytanie niniejszego wpisu

sobota, 14 maja 2022

Wiejska drogo zabierz mnie do domu

Za mną sporo przygód, przede mną sporo wolnego czasu, więc będę mogła nadrobić i wszystko Wam zrelacjonować. W obecnej chwili przychodzę do Was ze skrótem najciekawszych wydarzeń, uszczknę sobie z ładnej polemiki i postawię na swoje wrażenia.
Na początku maja spędziłam ciepły czas na przepięknej wędrówce, która miała miejsce w Łodzi, która to, nie raz już mnie zadziwiła ukrytymi uroczyskami.
Podążając jednymi z bardziej ruchliwych arterii miasta, nikt by się nie spodziewał, że gdzieś na końcu ulicy Brukowej zastanie tak bajeczne tereny.

sobota, 7 maja 2022

Był sobie taki jeden dzień – ułamek życia.

Przyroda rozkwita, chwytam jej esencję życia wszystkimi zmysłami. Jakiś gołąb nadał morsem w mój parapet, że czas dać krok wiary i sprawdzić nowe możliwości. Szczerze? Czuję ulgę. Szarpałam się z czymś, czego nie potrafiłam ocenić, bo nie miałam porównania (wywiad środowiskowy i śledztwo prywatnego detektywa, to nie wszystko). Jak nie spróbuję, to się nie dowiem.
Ostatnio knieje szumią inaczej. Szepczą mi: pokonaj samą siebie. Spróbować – tyle mogę zrobić zawsze.

"Przekuj frustrację na satysfakcję" – pamiętam tę radę cały czas. Może to jest właśnie to.

piątek, 29 kwietnia 2022

Wreszcie czuje, że dotrzymuję kroku sobie samej.

Może to wiosna mnie poraziła, jak to wygląda na poniższym zdjęciu, a może poraziła mnie moc z samego nieba, co właściwie też można przypisać do tego zdjęcia, bo co to się stało, że nagle problem przestał istnieć i nastawienie się zmieniło? Niedawno pisałam o trudach, uwolnieniach, zmianach – WALKACH przebytych; a tu co? Już pozamiatane? Tak szybko?

Tak i nie.

Istnieją jeszcze punkty zapalne, życie idealne może mieć miejsce tylko wtedy, gdy styka się z rdzeniem całkowitego spokoju serca, a czy zawsze moje jest w takim stanie? Nie, lecz zdecydowanie częściej niż w ostatnim czasie.
A co się stało? Posłuchajcie...

wtorek, 26 kwietnia 2022

Wyprawa po słońce – widoki jak z pocztówki. Jezioro Lucieńskie i Białe, rezerwat przyrody /Gostynińsko-Włocławki Park Krajobrazowy. (cz. 2/2)

⏪ CZĘŚĆ POPRZEDNIA

W drugiej części wyprawy łatwo nie było. Mapa wskazywała na szlak prowadzący przez rzekę, żadnego innego nie było, zatem założyliśmy, że jest tam most. Jednak nie było nawet śladu po jakimś zburzonym, więc szlak turystyczny okazał się fikcją aplikacji Bergfex.
Korzystałam z niej przez większość lat spędzonych w Alpach i nie sądziłam, że może aż tak zmylić. Ale szlaki w Szwajcarii są rzetelne, a Polska to Polska, więc przymknijmy na to oko.

W tych przepięknych okolicznościach przyrody, należało użyć tej kreatywnej makówki – w końcu po coś ona się buja na tym karku, nie jest tylko do ozdoby; nie zawróciliśmy. Wypatrując rozwiązania, ujrzeliśmy zwalone drzewo.

niedziela, 24 kwietnia 2022

Wyprawa po słońce – widoki jak z pocztówki. Jezioro Lucieńskie i Białe, rezerwat przyrody /Gostynińsko-Włocławki Park Krajobrazowy. (cz. 1/2)

Pod czaszą gładkiego nieba tuż nad błękitnym jeziorem, wiją się szlaki rezerwatu prawem chronionego, wszędy nasyconego kolorami wiosny i zapachem nadchodzącego lata. Wiatr znad wody orzeźwiał, lasy cień dawały, a koncert swych wzruszeń w spektaklu odgłosów natury, majstrował nam w głowach uwijając gniazda z najczulszych westchnień.
Rozpocząwszy swój szlak cichą modlitwą w językach nieznanych, dźwięcznie przekroczyliśmy próg cywilizacji, chętnie tracąc ją z oczu. Oto jest przygoda czwórki zaprzyjaźnionych z sobą ludzi, rządnych wrażeń czasem ekstremalnych i dlatego nie o wszystkim Wam mogę opowiedzieć.

wtorek, 19 kwietnia 2022

Upgrade mieszkania – od studia po mały loft.

Najciekawszą sprawą w aranżacji wnętrz jest wyłącznie nasza inwencja twórcza lub inspiracja. Dziś pokazuję Wam mieszkanie, które istnieje i które odmieniłam w programie komputerowym 2 razy. Oryginał pojawił się we wpisie "Mieszkanie w stylu studio, czyli: jak żyję.", gdzie porównuję rzeczywistość z grafiką komputerową, a dziś na bazie tego, pokażę Wam jak można fajnie nadać temu samemu wnętrzu nowego oblicza.
    Było to mieszkanie, które wynajmowałam do końca marca. Nadal małe kawalerki pobudzają moją wyobraźnię do tworzenia nowych stylizacji.